Poświatowska z Ukrainy

Ukr

Włodzimierz Harmatiuk, mieszka na Ukrainie i od kilkunastu lat tłumaczy poezje Haliny Poświatowskiej. 10 października o godz. 18.30 spotka się z częstochowianami w Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater”, który przygotował wieczór wspólnie z Towarzystwem Galeria Literacka
Jest redaktorem naczelnym telewizyjnych „Nowin” Programu TRK „3 studio” w Iwano-Frankowsku (d. Stanisławowie). W 1998 roku ukończył studia na Uniwersytecie Przykarpackim, na wydziale „Język polski i Literatura”. Od 1999 roku pracuje w lokalnych mediach. W czasie studiów zapoznał się z poezją Haliny Poświatowskiej. Głęboko poruszyła go i zainteresowała twórczość poetki.
– Czym mnie ujęła? – mówił Harmatiuk pismu Kurier Galicyjski. – Chyba jednym z wersów „Ody do rąk”: „Jego palce splotły się z korzeniami drzewa”. Od tej chwili słowa te zapadły mi w pamięci i sercu. To nadzwyczaj trafna interpretacja. Z latami jej poezję czyta się inaczej, ale nigdy nie zacierają się pierwsze wrażenia”.

Pracując na Uniwersytecie, Wołodymyr Harmatiuk przekładał niektóre teksty Poświatowskiej. Obecnie, po latach – jak mówi: „wyniknęła chęć, kontynuacji tej działalności i pokazania poezji Poświatowskiej ukraińskiemu czytelnikowi. Na Ukrainie, jeżeli wierzyć wyszukanej informacji, nie ma wielu jej przekładów. Tłumaczeniami jej poezji na język ukraiński parali się: Swietłana Żołob, Aleksandra Lechicka, S. Szewczenko, Anatolij Głuszczak.

W grudniu 2012 roku w języku ukraińskim ukazało się jego tłumaczenie „Opowieści dla przyjaciela” Poświatowskiej. Z początkiem roku 2015 – tomik opowiadań pt „Znajomy z Kotoru”, do którego weszły dwa opowiadania Poświatowskiej: „Znajomy z Kotoru”, „Niebieski ptak” i esej „Notatnik amerykański”.

Teraz pracuje nad tłumaczeniem wierszy poetki z nadzieją, że się ukażą w dużym tomie. W tej chwili jest ich około stu. Pojedyncze wiersze przełożone już na ukraiński  drukował w 2012 roku Kurier Galicyjski.